Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe.

Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz też zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na youtube.

Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016. Aktualny szablon jest od 21.01.2017.

Posty:
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* postów na miesiąc będzie nie mniej niż 5

21.08.2016

Recenzja: Grimm City. Wilk!











Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Grimm City. Wolf
Wydawnictwo: SQN
Data Wydania: 13.04.2016
Wydanie: I
Forma: Papier
Ilość stron: 384
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: Criminal Fantasy









Opis:
Przyznaj, spodziewasz się baśni...
Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?
Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki, brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieście, w którym rządzi strach i… opowieść.
W tym mieście nie wybacza się żadnych błędów!

Recenzja:
Tego Autora czytałam nie jedną książkę, więc sięgając po tą, znałam już na przykład styl, jakim lubił się posługiwać albo czego można oczekiwać po książce. Po przeczytaniu książki, ciężko mi było określić jeden gatunek, bo pojawiły się te same zasady, które kierują daną kategorią literatury.
Niewielkie stoisko z książkami ojca Perro znajdowało się poza salą balową, w holu - niemal dokładnie w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się zestaw wypoczynkowy, na którym siedział Alfie, będąc tu pierwszy raz.
W powieści tej akcja toczyła się w mieście zwanym Grimm. Własne zasady, własne prawo. Wszystko takie ponure i szare. Zero barw. Nikt nie wiedział, czy za rogiem nie czyha jakieś niebezpieczeństwo. I dodatkowo niewyjaśniona sprawa z Wilkiem, który został zamordowany.
Alfie podążył za nim. Udał się prosto do kuchni, by nastawić wodę na kawę.
Nie czytałam jeszcze takiej powieści, która łączyłaby te dwa gatunki razem. Chciałam się przekonać, w jaki sposób można coś takiego zrobić i napisać. Podobało mi się to, że cała historia była chronologicznie uporządkowana. Nie panował chaos, którego nienawidzę wręcz w książkach. Nic nie dzieje się przypadkowo. Zawsze był jakiś powód.
Czy to dobre połączenie kryminału z fantasy? Myślę jednak, że tak. Miejsce akcji, jak każde inne. Tylko z tą różnicą, że nierealne, ale pobudki czy zachowania bohaterów, jak każde inne. Niczym się nie różniły.
7/10 - przyjemne
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu SQN

2 komentarze:

  1. Bardzo nie podobała mi się ta książka. Zupełnie nie w stylu Ćwieka. Nie lubię takich odgrzewanych kotletów, wyciągniętych z szuflady, w której spoczywały zapomniane przez długie lata.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis mnie zaciekawił.
    Z autorem jeszcze nie miałam styczności, więc myślę, że dam mu szansę i wezmę się za tę książkę.
    Obym się nie zawiodła.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń