Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na YouTube.

* Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016.
* Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Ayash.
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
*the Shadow nie ma żadnego znaczenia. Jest to po prostu wybrane słowo, do określenia cyklu postów.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* Ayash mówi o... to nieregularny cykl filmów umieszczanych na kanale YT oraz na sekretnym tropie
* Nick Ayash nie ma żadnego znaczenia.

03.08.2016

Wywiad: Agnieszka Michalska

Aloha.
Dziś powracam z kolejnym wywiadem. Na moje pytania odpowiadała Agnieszka Michalska.
Powieść Korniki Ciemności to debiut młodej pisarki w 2013, a aktualnie trwają prace nad nowym cyklem Istoty Mroku, gdzie tytuł książki jest taki sam, jak serii.

Pytanie nr 1: Twoja debiutancka książka Kroniki Ciemności. Łowca Demonów został napisany w oparciu czy też zafascynowania światem z serialu Czarodziejki. Co Ciebie natchnęło, aby napisać książkę właśnie pod tym kątem?
Odpowiedź: Moja debiutancka książka powstawała, kiedy byłam jeszcze nastolatką, zafascynowaną światem magii i zakochaną w serialu Czarodziejki. Z serialu zapożyczyłam jedynie imiona i pokrewieństwo między siostrami, natomiast resztę zawdzięczam mojej wyobraźni.
Postanowiłam jednak zrezygnować z kontynuowania tej serii i niedługo wyjdzie moja kolejna książka, rozpoczynająca zupełnie nową serię. I tym razem (jak i przy kolejnych) pisząc, nie sugeruję się już żadnym serialem, czy też innym dziełem – no, chyba że historią, o czym sami się przekonacie, sięgając po „Istoty Mroku”.

Pytanie nr 2: Jeśli już mowa o Istotach Mroku, więc domyślam się, że to będzie cykl. Jak długo będzie powstawały Istoty Mroku i ile tomów planujesz napisać?
Odpowiedź: Aktualnie kończę Istoty Mroku, a zaczęłam je pisać, kiedy zdecydowałam się nie kontynuować Kroniki Ciemności – czyli to już będzie ponad rok. Planuję napisać pięć tomów, zakończonych (i tutaj nie ukrywam) wielką wojną. Natomiast, kto w niej weźmie udział i jak będzie ona przebiegać – czas pokaże.
Takie są moje plany na najbliższą przyszłość.

Pytanie nr 3: No planów pogratulować. A co daje Ci możliwość pisania w fantasy? Co daje Ci ten gatunek?
Odpowiedź: (Nie) dziękuję, żeby nie zapeszać. Pisania fantasy daje mi nieograniczone możliwości. Mogę na wszelki sposób wykorzystywać moją pomysłowość, przekształcając ją w słowa, a następnie dzieląc się nią z moimi czytelnikami. Fantastyka jest gatunkiem, w której nie istnieją określone zasady – autor ma na prawdę duże pole do popisu, o ile jest świadomy, jak korzystać ze swojej wyobraźni. Trzeba tylko uwierzyć i sięgnąć w głąb siebie, a otworzą się drzwi do zupełnie nowych światów.

Pytanie nr 4: Ciekawe stwierdzenie. Jak długo zajmuje Ci pisanie i poprawienie jednej książki? Co Ci sprawia w tym najwięcej trudności?
Odpowiedź: Zależy jak na to spojrzeć. Piszę, kiedy mam wenę. Bo bez niej, nawet nie biorę się do pracy. Wiem wtedy, że z tego nic dobrego nie wyjdzie. Jeden rozdział zajmuje mi około 3–4 dni, natomiast poprawianie tej części niecałe dwa dni. Największą trudność sprawia mi właśnie własna korekta, dlatego mam wtedy przy sobie grube słowniki języka polskiego, gramatyki, itd.

Pytanie nr 5: Co sądzisz o debiutantach? Twoim zdaniem, warto dać im szansę?
Odpowiedź: W roku 2013 sama byłam debiutem, więc wiem jak ciężko nim być. Przede wszystkim istnieje strach o własne dzieło – jak się przyjmie i czy w ogóle. Ale moim zdaniem szczególnie powinno dawać się szansę debiutom – w końcu J. K. Rowling też kiedyś nim była. A nuż może jest gdzieś ukryty talent, który pokaże, że polscy autorzy też mają coś do powiedzenia na arenie literackiej!

Pytanie nr 6: Teraz może coś o samym pisaniu. Czego starasz się unikać, kiedy piszesz książkę?
Odpowiedź: Staram się unikać czegoś, co już było. Tworzę z własnej wyobraźni, a ona podpowiada mi naprawdę cudowne rzeczy. Ufam jej i wiem, że jeżeli jest przerwa to tylko dlatego, że niedługo powstanie coś niesamowitego.
Unikam również zbędnych opisów. Oczywiście są, ale wydaje mi się, że umiarkowanie. Aby czytelnik nie zanudził się podczas czytania, a widział to tak, jak ja to zobaczyłam podczas pisania.
Nie przedłużam również mało znaczących kwestii w książce, skupiając się bardziej na najważniejszych wydarzeniach prowadzących do kulminacyjnych momentów opowiadania.

Pytanie nr 7: Więc w takim razie osoba, która jeszcze nie zapoznała się z Twoją twórczością, czego może się spodziewać?
Odpowiedź: Staram się wypełniać moje książki pełnymi napięcia chwilami i momentami grozy. W nowej serii nie zabraknie tortur, straszliwych śmierci w męczarniach i pojedynków, po których poleje się krew. Oczywiście, jest też chwilowy romans, nawet festiwal wypełniony muzyką, ale to jest najniższa u mnie półka, prawie nic nie wnosząca do książki. Szczególnie zwracam uwagę na rymowane wierszyki własnej twórczości, które na prawdę wychodzą mi niesamowite – to wszystko, jeżeli chodzi o fantastykę.
Natomiast z kryminałem, dopiero się przekonamy!

Pytanie nr 8: Może coś o ekranizacjach. Chciałabyś, aby Twoją książkę zekranizowano?
Odpowiedź: To chyba marzenie każdego autora! Oczywiście, że bym chciała! Może nie w Polsce, ale zagranicą owszem! To byłoby zaszczytem dla mnie, gdyby jakiś reżyser zdecydował się przedstawić na dużym ekranie moją książkę.

Pytanie nr 9: Jeśli przypadkiem tej ekranizacji nie zepsują nawet za granicą, to może okazać się całkiem fajny film. Dobrze więc i przejdę jeszcze do książek, a właściwie jeśli jest inspiracja oraz koncepcja, to trzeba mieć i motywacje. Co motywuje Cię do pracy nad książką?
Odpowiedź: Miałam ostatnio przypadek, że zepsuli ekranizację na podstawie książki mojego mistrza – to była jakaś masakra. Ale większość im się jednak udaje, zależy od reżysera i wytwórni filmowej.
Do pracy szczególnie motywują mnie moi czytelnicy, którzy z niecierpliwością czekają na moje nowe dzieła. Są niesamowici, a ich wsparcie nieustannie czuję przy pisaniu. Znajomi, przyjaciele i rodzina – to są osoby, które dają mi porządnego kopniaka do tworzenia!

Pytanie nr 10: Wsparcie to duża motywacja do pisania. Czy były przypadki, że jakiś rozdział albo w ogóle całą książkę musiałaś zaczynać od początku, bo coś Ci nie pasowało?
Odpowiedź: Tak, zgadzam się! Książkę może nie, ale rozdział i owszem. Już teraz na mecie Istot Mroku, mam już plany powrotu do niektórych rozdziałów i albo je poprawić, albo w ogóle napisać od początku. Niekiedy zdarzało się, że komputer sam decydował o usunięciu dopiero co napisanego tekstu – to się nazywa złośliwość rzeczy martwych. Ale pocieszałam się myślą, że tak miało być, a teraz napiszę coś lepszego. I tak się działo!

Pytanie nr 11: To nieźle. Czego konkretnie oczekujesz po książce, którą chcesz przeczytać? Czego najbardziej w książkach nie znosisz?
Odpowiedź: Po książce oczekuję, że mnie wciągnie – dosłownie. Będę miała możliwość wejść w świat stworzony przez autora i czytać, czytać, aż w końcu się skończy, a ja powiem: „To już koniec? Niemożliwe!”. I samo zakończenie musi być epickie, jedyne w swoim rodzaju z scenariuszem, którego bym nie przewidziała.
W książkach nie znoszę romansów i bohaterów, którzy przez pół książki przeżywają swoje niepowodzenie życiowe – od razu kończę taką powieść, nie czytając jej do końca.

Pytanie nr 12: Nawet w jednym kryminale znalazłam bohatera, ba, głównego bohatera, który nie dość, że użalał się nad sobą, to opisy snów podchodziły pod lekki erotyk, a po skończeniu książki było tylko zniesmaczenie i ulga, że koniec, a ta książka nie była debiutem. I przechodzę już do pytania. Jaki jest najlepszy moment w tworzeniu książek?
Odpowiedź: To na pewno nie jest powieść dla mnie! Z pewnością wylądowałaby na ścianie, gdybym nie szanowała książek – oddałabym ją po prostu do biblioteki.
Najlepszy moment na tworzenie książek jest wtedy, gdy jest wena, czyste myśli i wolny czas. Jeżeli się gdzieś spieszymy, nie warto nawet zaczynać. A jak jest wena to można pisać wszędzie: w pociągu, na zajęciach, na beczce, co ostatnio wypróbowałam, gdy była piękna pogoda na zewnątrz, itp. – trzeba mieć ze sobą zawsze notatnik do odrębnych myśli, z czego można później stworzyć całość.

Dziękuję za wywiad.

2 komentarze:

  1. Nie znam tej autorki, a tym bardziej jej twórczości. Ale może kiedyś jakaś jej książka trafi w moje ręce.
    Bardzo fajny wywiad, przyjemnie się czytało, szczególnie zaciekawił mnie temat ekranizacji.
    Pozdrawiam i obserwuję bloga,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujący wywiad. Miło poznać nową autorkę.

    OdpowiedzUsuń