Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na YouTube.

* Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016.
* Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Ayash.
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
*the Shadow nie ma żadnego znaczenia. Jest to po prostu wybrane słowo, do określenia cyklu postów.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* Ayash mówi o... to nieregularny cykl filmów umieszczanych na kanale YT oraz na sekretnym tropie
* Nick Ayash nie ma żadnego znaczenia.

05.08.2016

Wywiad: Ewa Seno

Aloha.
W dzisiejszym wywiadzie na moje pytania odpowiadała autorka Ewa Seno. Pisarka do tej pory wydała trzy powieści w gatunku paranormal fantasy/romance: Tatuaż z Lilią, Cena Odwagi oraz Ścieżka Ocalenia. Wszystkie te trzy tomy tworzą cykl Antilia wydane przez wydawnictwo Feeria Young.
Ogólnie o tych trzech pozycjach można tylko stwierdzić, że główna bohaterka dowiaduje się, kim tak naprawdę jest i musi stawić czoła wrogom. Czyli standardowy motyw w powieściach fantasy, a dorzucić do tego miłość, zakazaną najlepiej i wątki paranormalne, to hit ostatnich lat, więc wybić się jest też dość łatwo. Jednakże teraz nie czas oceniać książki tylko czas na wywiad z Autorką.

Pytanie nr 1: Tatuaż Z Lilią, Cena Odwagi oraz Ścieszka Ocalenia składają się na cykl Antilia. Co nakłoniło Panią do napisania tej serii?
Odpowiedź: Trudno tu mówić by coś mnie do tego nakłoniło. Pisać zaczęłam z czystej przekory, by udowodnić mężowi, że potrafię to zrobić. Gdy już zaczęłam – nie potrafiłam przestać. Z początku nie miałam pojęcia o czym właściwie będzie moja książka– historia tworzyła się sama w trakcie pisania. Wtedy jeszcze nie sądziłam, że Antilia rozwinie się do trzech tomów.

Pytanie nr 2: Jako Autorka tych powieści, co może Pani powiedzieć na temat swoich książek i reakcji czytelników, z jakim zostały odebrane?
Odpowiedź: Moje książki przede wszystkim mają za zadanie umilić czas czytelnikowi, pozwolić oderwać się od szarej codzienności. Staram się pisać językiem prostym, który moim zdaniem najlepiej trafia do młodego czytelnika. Historia Niny zawarta w trzech tomach Antilii opowiada o radzeniu sobie z przeciwnościami losu, walce z samą sobą oraz stawianiu czoła konsekwencją własnych błędów. Tworząc postać Niny starałam się sprawić by była ona jak najbardziej realna właśnie dlatego niejednokrotnie była ona naiwna, irytująca, chwilami nawet głupia. Jak wiadomo każdy z nas w swoim życiu przechodził przez każdy z tych etapów.
Co do reakcji czytelników – jak wiadomo ilu ludzi tyle opinii. Spotkałam się zarówno z pozytywnymi, jak i negatywnymi recenzjami. Na szczęście tych pierwszych było znacznie więcej. Największą wartość zawsze mają dla mnie opinie zwykłych czytelników, którzy kupują książki w księgarniach a potem piszą do mnie i relacjonują swoje przeżycia. Takie opinie pisane od serca, a nie publikowane na blogach, zredagowane recenzje są najcenniejsze.

Pytanie nr 3: Wiadomo, że nawet takie napisanie powieści nie jest czasem proste. Co sprawiało największą trudność w napisaniu tych tomów?
Odpowiedź: Największy problem mam zawsze z opisami, człowiek musi się naprawdę natrudzić by przenieść na papier jakieś niesamowite miejsce. Zobrazowanie danej rzeczy w ciekawy i pobudzający wyobraźnię sposób to nie lada wyzwanie. Kolejną trudnością szczególnie przy pisaniu serii jest zdystansowanie się do krytyki. Gdy ukaże się jedna, bądź dwie książki i człowiek nagle czyta jak inni krytykują wszystko co się stworzyło wtedy naprawdę trudno jest usiąść i pisać dalej. Trzeba mieć w sobie wiele samozaparcia by nie ulec słabości i nie rzucić wszystkiego.

Pytanie nr 4: Czy zamierza Pani kontynuować tą serię np. osadzając w tym samym uniwersum jakieś powiązane sprawy i bohaterów, jak np. Akademia Wampirów oraz Kroniki Krwi Richelle Mead, że jest to jedno uniwersum, jeden świat oraz Ci sami bohaterowie, lecz tylko główna bohaterka się zmieniła czy to już definitywny koniec?
Odpowiedź: Na chwilę obecną ta seria jest już skończona, nie chciałabym tu jednak mówić o definitywnym końcu. Kto wie, może kiedyś powstanie historia Kaylen, Christiana, bądź Conora. Jak to mówią: „nigdy nie mów nigdy”.

Pytanie nr 5: Wszystkie te trzy książki, które Pani do tej pory wydała są w gatunku paranormal fantasy/romance. Dlaczego akurat ten gatunek?
Odpowiedź: Jest to gatunek po który sama najczęściej sięgam. Poza tym wydaje mi się, że książki z tego gatunku dają prawdziwe pole do popisu każdemu autorowi. Nie ma tu żadnych ograniczeń, można tworzyć nowe światy, obalać schematy, popuścić wodze fantazji.

Pytanie nr 6: No dobrze, zostawmy ten cykl na razie w spokoju. Czy myśli Pani nad tym, aby stworzyć jeszcze jakieś zupełnie inne historie oraz je wydać?
Odpowiedź: Mam masę pomysłów, nad kilkoma z nich już pracuję. Mam nadzieję, że już w przyszłym roku będę mogła pokazać czytelnikom coś nowego.

Pytanie nr 7: Co sprawia, że chce się Pani nadal pisać? I dlaczego, według Pani, opłaca się pisać i jaki jest ku temu cel?
Odpowiedź: Piszę, ponieważ to lubię. Jedni wyłącznie czytają, inni oglądają telewizję, grają w gry, hodują kwiaty. Moim hobby stało się pisanie. Sama świadomość, że tworzę swoje własne historie i to w moich rękach spoczywa los bohaterów jest niesamowita.
Co do pytania o opłacalność pisania, cóż zależy o jakich profitach tu mówimy. W kwestii finansowej – jak powszechnie wiadomo w naszym kraju naprawdę trudno jest dorobić się fortuny na pisaniu, szczególnie jeśli mówimy o początkujących pisarzach. Jeśli natomiast opłacalność odniesiemy do uczucia satysfakcji po ukończeniu książki; euforii po jej wydaniu; dumy gdy zobaczy się ją na półce w księgarni – to jak najbardziej jest to opłacalne. Celem każdego pisarza jest ukazanie własnej historii światu. W pisaniu właśnie o to chodzi – by ktoś mógł przeczytać to, co się stworzyło.

Pytanie nr 8: Według Pani, opłaca się pisać i rozsyłać swe powieści do wydawnictw, gdy wiadomo, że w Polsce jest o wiele ciężej się wybić niż zagranicą? Jak Pani myśli, dlaczego debiutantowi tak trudno przebić się wśród innych?
Odpowiedź: Nie powiedziałabym, że u nas jest trudniej się przebić niż w innych krajach. Jak wiadomo nawet najlepiej sprzedający się dzisiaj twórcy kiedyś zaczynali. Jestem pewna, że nie ma autora, który chociażby raz nie został odprawiony z kwitkiem przez jakieś Wydawnictwo. Nawet fenomen jakim stał się Harry Potter, był początkowo odrzucony przez Wydawcę. Czy więc warto? Oczywiście, że tak! Determinacja i samozaparcie prędzej czy później zostaną nagrodzone. Najważniejsze to znaleźć Wydawnictwo, które mimo niedociągnięć, które nagminnie znajdują się w tekstach debiutantów dostrzeże potencjał książki i pokieruje autora w odpowiednim kierunku.
Czy debiutantowi jest trudniej przebić się wśród innych? Cóż, wszystko zależy od książki. Bywa, że zupełny żółtodziób stworzy coś, co całkowicie przyćmi książki nawet popularnych autorów. Największa trudność to dotrzeć do Wydawcy, przebić się przez tłum. Najczęściej popełnianym przez debiutantów błędem jest wysyłanie nie do końca dopracowanej książki. Zazwyczaj euforia po jej ukończeniu przyćmiewa jasność widzenia. Dlatego zamiast przesiedzieć nad tekstem i dopracować każdy najmniejszy szczegół, ślemy go do Wydawnictw z wiarą, że jest unikalny i powali ich na kolana. Potem przychodzi rozczarowanie, gdy nikt się nie odzywa. Trzeba pamiętać o tym, że nawet najlepszy i najbardziej nowatorski pomysł opakowany w pełne nielogiczności, sprzecznych informacji, czy też rażących błędów opakowanie nie ma szansy zabłysnąć.

Pytanie nr 9: Co Pani sądzi o ekranizacji powieści? Czy chciałaby Pani zobaczyć ekranizację własnych powieści?
Odpowiedź: Oczywiście jak każdy mól książkowy powiem, że rzadko kiedy ekranizacja jest w stanie dorównać książce. Jednak możliwość obejrzenia swoich ulubionych książkowych bohaterów na wielkim ekranie jest czymś niesamowitym. Wydaje mi się, że każdy pisarz chciałby doczekać się ekranizacji swojej książki – ja nie jestem tutaj wyjątkiem.

Pytanie nr 10: Czy zgadza się Pani z tym, że warto podążać za marzeniami, nawet wtedy, kiedy poprzeczka jest wysoko zawieszona? Co zrobić wówczas, jeśli coś, co ma potencjał jest cały czas odrzucane, iż Autor pomysłu traci w to wiarę?
Odpowiedź: Jak najbardziej. Marzenia są siłą napędową wszystkiego. Jak wiadomo wszystkie wielkie rzeczy, przełomowe odkrycia były początkowo czyimś marzeniem. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak zbyt wysoka poprzeczka. Jeśli czegoś pragniemy i będziemy ciężko na to pracować – nie może się nie udać.
Wiem, że trudno jest przeć do przodu, gdy książka stale jest odrzucana przez Wydawnictwa. Jeśli jednak jest się pewnym swojego dzieła – trzeba o nie walczyć. Często dobrze jest ponownie przejrzeć książkę, co nieco ją podrasować i wtedy spróbować ponownie. Na pewno nie można się poddawać. Prędzej, czy później musi się udać.

Dziękuję za wywiad.

2 komentarze:

  1. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki ale czytałam kilka pochlebnych recenzji. Podoba mi się podejście pisarki do spełniania marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tę autorkę miałam okazję poznać dzięki książce "W ogień" i kompletnie nie spodobała mi się ta propozycja literacka. Autorka sympatyczna, ale ta książka to słabizna. Nie wiem, jak pozostałe.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń