Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na YouTube.

* Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016.
* Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Ayash.
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
*the Shadow nie ma żadnego znaczenia. Jest to po prostu wybrane słowo, do określenia cyklu postów.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* Ayash mówi o... to nieregularny cykl filmów umieszczanych na kanale YT oraz na sekretnym tropie
* Nick Ayash nie ma żadnego znaczenia.

07.10.2016

Recenzja: Wyprawa Skrytobójcy









Autor/Tłumacz: Robin Hobb/Agnieszka Ciepłowska-Kwiatkowska
Oryginalny tytuł: Assassin’s Quest
Tytuł: Królewski Skrytobójca
Cykl: Skrytobójca
Tom: 3
Wydawnictwo: MAG
Data Wydania: 21.11.2014
Wydanie: III
Forma: Papier
Ilość stron: 995
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: High Fantasy







Opis:
Królestwo Sześciu Księstw upada pod rządami samozwańczego władcy, wciąż atakowane przez najeźdźców z Wysp Zewnętrznych. Młody skrytobójca Bastard wyrusza na poszukiwanie króla Szczerego, który powinien objąć tron. Posłuszny nieubłaganemu przeznaczeniu podąża trudnymi ścieżkami do krainy Najstarszych, gdzie od pokoleń nie postała ludzka stopa. Poznaje, co znaczy poświęcenie, lojalność i odwaga - za tę naukę przyjdzie mu zapłacić wysoką cenę.

Recenzja:
Ostatni tom trylogii o Bastardzie, można ostatni raz dowiedzieć się, co przeżył. Ale. Jest jedno małe ale. A tym ale jest to, że Bastard powróci w trylogii Złotoskóry, więc nie spotykamy się z nim ostatni raz.
Przeżyć, to nie znaczy żyć.
Bastard wyrósł już na dorosłego mężczyznę, który poświęca się temu, komu służy, lecz też musi odnaleźć tego, kto jest prawowitym władcą Księstwa Sześciu Królestw. To nie proste zadanie i niesie też za sobą nie małą cenę. Lecz czy jest gotów na takie poświęcenie?
Jeśli masz do wyboru śmiech lub płacz zawsze lepiej się śmiać.
Ostatnie i najgrubsze tomisko w trylogii Skrytobójca. Przeczytać prawie 1000 stron to nie lada sztuka, ale da się. Powoli, rzecz jasna. Ja potrafię szybko czytać, ale opasłe tomiska mają to do siebie, że zajmują mi więcej czasu na przeczytanie niż przeciętna książka licząca 300 - 400 stron o jakieś 2 dni.
Styl i poziom pisania nadal utrzymany, co powoduje, że książka mi się nie dłużyła, jak w niektórych przypadkach. Jest to kolejna powieść tejże pisarki, którą bardzo szybko mi się czyta. To jeden z plusów. Kolejny, to dobrze wykreowani bohaterowie. Naprawdę widać przemianę, jaką przeszedł główny bohater. Akcja rozwija się powoli, ale tłumione jest to stylem, jaki pisze Robin Hobb. Pojawiają się liczne podróże i nowe intrygi wychodzą na wierzch.
Jedynie, nad czym zawsze ubolewam nad tą trylogią, są zbyt długie opisy. Teraz chyba już do granic możliwości. Ok, opisy muszą być, ale teraz można się trochę już przynudzać. Podczas lektury mam wrażenie, że niektóre z nich można spokojnie wyeliminować, bo są to tylko zapychacze stron, a i takie coś się zdarza.
Ogólnie książka ta nie jest zła. Mimo tego jest jedną z lepszych, jaką mogę przeczytać.
7/10 - przyjemne
Tomy: Uczeń Skrytobójcy | Królewski Skrytobójca | Wyprawa Skrytobójcy

6 komentarzy:

  1. Dobrze, że poziom został utrzymany. Ciekawa seria.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nigdy jeszcze nie słyszałam tej trylogii. Jednak ten ostatni tom w postaci 1000 stron trochę mnie przeraża... JA czytałabym go pewnie z miesiąc :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że wszystkie tomy mniej więcej na tym samym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o tej serii, ale to pewnie przez to, że ja dopiero się zaprzyjaźniam z fantastyką, a tu już trzeci tom, w dodatku high fantasy. ;) I niezła cegiełka z tej książki. Ale czy sięgnę, to nie wiem, bo jakoś mnie te przydługie opisy trochę zniechęciły. No i jeśli wcześniejsze tomy też takie obszerne, to nie wiem, kiedy znalazłabym na nie czas, bo teraz trochę mam książek do przeczytania. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  5. Po przeczytaniu całej serii "Pieśni lodu i ognia" objętość mnie nie przeraża :) Tylko żeby jeszcze mieć więcej czasu :(
    Zapiszę to gdzieś sobie, żeby pamiętać. Będę zaglądać, bo widzę, że u Ciebie dużo fantastyki, a ja dawno nie czytałam, po ostatnim ciągu czytania fantastyki non stop ;)
    Obserwuję, aby pamiętać :)
    Pozdrawiam
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń