Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na YouTube.

* Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016.
* Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Ayash.
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
*the Shadow nie ma żadnego znaczenia. Jest to po prostu wybrane słowo, do określenia cyklu postów.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* Ayash mówi o... to nieregularny cykl filmów umieszczanych na kanale YT oraz na sekretnym tropie
* Nick Ayash nie ma żadnego znaczenia.

17.10.2016

Recenzja: Misja Błazna









Autor: Robin Hobb
Tłumacz: Zbigniew Królicki
Oryginalny tytuł: Fool's Errand
Tytuł: Misja Błazna
Cykl: Złotoskóry
Tom: 1 Wydawnictwo: MAG
Data Wydania: 27.02.2016
Wydanie: III
Forma: Papier
Ilość stron: 688
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: High Fantasy








Opis:
Przez piętnaście lat, jakie upłynęły od czasu wydarzeń, które położyły kres jego poprzedniemu życiu, Bastard Rycerski z rodu Przezornych żył na dobrowolnym wygnaniu, uważany za zmarłego przez niemal wszystkich, którzy byli mu bliscy. Nieprawy potomek królewskiego rodu, zamieszkał w chacie na pustkowiu, z daleka od intryg i niebezpieczeństw stolicy. Jest zadowolony z takiej egzystencji, wychowuje przybranego syna i dzieli swą samotność z wiernym towarzyszem – wilkiem zwanym Ślepunem. Chociaż dochodzą go pogłoski o okrutnych prześladowaniach ludzi posiadających magię Rozumienia, nie chce wtrącać się do tego konfliktu. On już oddał wielkie usługi swojemu królestwu i poświęcił dla niego wszystko to, co było mu najdroższe. Zasłużył sobie na odrobinę spokoju.
Jednak nie dane jest mu go zaznać, gdyż przeznaczenie znów wyciąga po niego swą dłoń. W środku lata do jego chaty przybywają goście, a wraz z nimi przeszłość. Wróżka Dżina przepowiada mu, że odzyska dawno utraconą miłość. Cierń – starzejący się królewski skrytobójca i dawny nauczyciel Bastarda – ma własne powody, aby pragnąć jego powrotu do Koziej Twierdzy. A kiedy Błazen, dawny Biały Prorok, zjawia się ponownie, tym razem jako bogaty i czarujący lord Złocisty, namawia Bastarda do powrotu i podjęcia misji Katalizatora, który czyni innych bohaterami i na zawsze zmienia bieg wydarzeń.

Recenzja:
Powrót do znanych mi miejsc oraz bohaterów z trylogii Skrytobójca tejże samej Autorki. Powieść tą Robin Hobb napisała już w 2001 roku, więc obecnie jest już kolejne wznowienie polskiego wydania.
A więc mając do wyboru cały świat, niczego nie wybrałeś. Po prostu pewnego dnia przestałeś wędrować.
Wyprawa Skrytobójcy, ostatni tom cykluSkrytobójcy, kończy się w momencie, kiedy główny bohater ma 20 lat. Teraz Bastard Rycerski powraca w wieku 35 lat żyjąc bardzo skromnie. Przez te piętnaście lat nie zapomniał o swej córce, Pokrzywce i choć skończyła 15 lat, dziewczyna go nie zna. Wychował ją Brus, podobnie jak samego Bastarda, lecz za to bohater wychował innego chłopca, o którego troszczy się jak o własne dziecko i choć z początku jest oporny, aby wrócić do stolicy, potem za namową jednej osoby jednak zmienia zdanie i akcja zaczyna się rozkręcać.
Okrucieństwo jest czymś, czego może nauczyć tylko własne doświadczenie.
W sumie to się cieszę, że powracają ci sami bohaterowie, których można było poznać w poprzednim cyklu, jak na przykład Cierń czy Ślepun. Mamy narrację pierwszoosobową, ale nie z punktu widzenia Błazna czy Ciernia, ale nadal z punktu widzenia Bastarda. Nadal to on jest narratorem tejże powieści.
Miejsca akcji są nadal te same, nic się w sumie nie zmieniło. Może to, że się Bastard trochę postarzał jako z bohaterów, a ci, których poznać można było za młodu lub byli tylko wspomniani jako dzieci, na przykład Pokrzywka, są już nastoletnimi osobami, które za niedługo wkroczą w dorosłość.
Autorka utrzymuje ten sam klimat, jaki wykreowała w poprzednim cyklu. Styl pozostaje ten sam, ale przyznać, że jednak przeczytać blisko 700 stron pierwszego tomu to nie lada wyzwanie. Pierwszy tom poprzedniego cyklu wynosił ok. 500 stron, więc dodatkowe 200 to dodatkowy czas na to, aby spędzić w tym Księstwie Sześciu Królestw.
Akcja zaś powoli się rozwija, jak i w poprzednim cyklu. Tempo jest powolne, lecz za to bogate w opisy i nowe sytuacje, które pojawiają się wraz z rozwojem sytuacji.
Książka, jak i sam cykl, jest dobry dla tych, którym spodobał się poprzedni cykl Skrytobójcy i chce poznać, co dalej stało się z Bastardem Rycerskim.
7/10 - przyjemne
Tomy: Misja Błazna | Złocisty Błazen | Przeznaczenie Błazna

5 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie znam poprzedniego cyklu, więc musiałabym najpierw do niego zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba kiedyś będę musiała się szerzej zainteresować i cyklami jak i samą autorką. Widzę, że chyba wciągnęła Cię w swoje powieści, a to znaczy że muszą być naprawdę interesujące :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Robin Hobb to jedna z lepszych pisarek fantasy.

      Usuń
  3. Ogólnie lubię fantasy, ale sama nie wiem, jakoś mnie nie zainteresowało. Nie lubię oceniać książki, póki chociaż nie zacznę jej czytać, ale czasami tak jest, że po prostu coś nam pasuje lub nie, jak u mnie w tym przypadku.
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na nową recenzję u mnie na blogu :)
    planeta-recenzji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że warto skusić się na tę lekturę

    OdpowiedzUsuń