Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na YouTube.

* Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016.
* Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Ayash.
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
*the Shadow nie ma żadnego znaczenia. Jest to po prostu wybrane słowo, do określenia cyklu postów.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* Ayash mówi o... to nieregularny cykl filmów umieszczanych na kanale YT oraz na sekretnym tropie
* Nick Ayash nie ma żadnego znaczenia.

24.10.2016

Recenzja: Złocisty Błazen









Autor: Robin Hobb
Tłumacz: Dagmara Matuszak
Oryginalny tytuł: The Golden Fool
Tytuł: Misja Błazna
Cykl: Złotoskóry
Tom: 2
Wydawnictwo: MAG
Data Wydania: 27.04.2016
Wydanie: III
Forma: Papier
Ilość stron: 784
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: High Fantasy







Opis:
Po uwolnieniu księcia Sumiennego sprawy na dworze wracają do normy. Bastard, cierpiący z powodu śmierci swego wilczego towarzysza Ślepuna pozostaje w Koziej Twierdzy, gdzie pogrąża się w wirze intryg dworskich. Udając strażnika księcia, skrytobójca ma oczy i uszy szeroko otwarte. I wkrótce musi wziąć we własne ręce losy królestwa, które powoli pogrąża się w wojnie domowej. Pośród ogromu problemów, Bastard musi zadbać o to, by nikt nie zdradził sekretu księcia – jedynej rzeczy, która może go pozbawić tronu, że tak jak i Bastard ma on w sobie magiczny dar, budzący strach u innych ludzi. W tych ciężkich czasach tylko przyjaźń z Błaznem jest dla niego ostoją. Ale nawet ta przyjaźń przechodzi ciężką próbę, gdy Bastard poznaje prawdę o swym przyjacielu. Na dworze pełnym wrogów, otoczony przez intrygantów, Bastard musi wykorzystać całą swą moc i umiejętności, aby ujść z życiem.
Recenzja:
Kolejny tom cyklu, w którym główne skrzypce, jak zwykle, gra Bastard oraz inni, których poznać można było w poprzednim cyklu Skrytobójcy czy też w poprzednim tomie Złotoskórego czyli Misja Błazna.
Obaj uśmiechaliśmy się tym gorzko-słodkim uśmiechem, z jakim wyobraża się coś, czego pragnie serce, ale czego obawiałaby się głowa.
Książka ta zaczyna się smutkiem Bastarda po stracie Ślepuna. Pojawiają się nowe wyzwania, nowe misje. Już częściej pojawia się na przykład książę Sumienny czy Traf, przybrany syn Bastarda.
Nie jesteś na tyle trzeźwy, by wiedzieć, jak bardzo się upiłeś.
Złocisty Błazen jest już grubszy o kolejną stronę od poprzedniego tomu Misji Błazna. Robin Hobb ma to w zanadrzu, że pierwszy tom cyklu ma najmniej stron, kolejny ma więcej, a trzeci dochodzi do ok. 1000 stron. Z uwagi na to, że mam też inne zobowiązania, które wymagają większej uwagi, wolę teraz, póki jeszcze mogę, te najgrubsze tomiska jakichkolwiek autorów przeczytać jeszcze teraz, kiedy nie mam nawału, bo później mogę się nie wyrobić.
Bohaterowie są, jak zwykle, ciekawie przedstawieni. Ja naprawdę polubiłam Ślepuna i szkoda mi było, kiedy umarł. Bastarda też lubię, czy też Ciernia. Jest wielu bohaterów, których polubiłam. Są ciekawie zarysowani.
Przyznać muszę, że czytając jakąkolwiek powieść Robin Hobb, trzeba mieć dużo samozaparcia, aby wytrwać do końca. Nie dlatego, że powieść jest zła czy nudna, ale dlatego, że objętość jest nieziemska. Lubię właśnie takie opasłe tomiska, ale trzeba też się nastawić na czytanie takowej książki, bo wytrzymać do końca to nie lada sztuka.
Muszę przyznać, że Autorka ma jeszcze pomysł na ciągnięcie historii Bastarda. Jest to też nie łatwe zadanie, aby wymyślać nową fabułę dla tego samego bohatera przez tak długi czas wprowadzając, co jakiś czas nowe postacie utrzymując przy tym ten sam styl i klimat, który był w poprzednich tomach.
Jeśli ktoś czytał wcześniejszy cykl oraz poprzedni tom, to i ten się spodoba.
7/10 - przyjemne
Tomy: Misja Błazna | Złocisty Błazen | Przeznaczenie Błazna

5 komentarzy:

  1. Niestety nie słyszałam o tej książce, a o serii to już wgl nigdy.
    Lubię tu zaglądać, fantastyka to mój konik i kiedyś postaram się po nią sięgnąć. Dzięki tobie moja lista rośnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) Z fantasy będzie jeszcze więcej i mam nadzieję, że lista ta nigdy mi się nie zamknie :)

      Usuń
  2. U Ciebie zawsze tyle ciekawostek ze świata fantastyki, a ja jak zwykle nie mam czasu, żeby zabrać się za jakieś nowości, które rekomendujesz u siebie na blogu.
    Ale jak uporam się ze wszystkimi książkami Riordana, to chętnie zabiorę się jakąś nową serię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się :) Jeszcze nie raz wrócę z opasłymi tomiskami, a poza tym lubię fantasy, więc to nic dziwnego, że jest tego tu najwięcej. :)

      Usuń