Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe.

Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz też zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na youtube.

Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016. Aktualny szablon jest od 21.01.2017.

Posty:
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* postów na miesiąc będzie nie mniej niż 5

17.11.2016

Recenzja: Krwawa Kampania









Autor: Brian McCellan
Tłumacz: Dominika Repeczko
Oryginalny tytuł: The Crimson Campaign
Tytuł: Krwawa Kampania
Cykl: Trylogia Magów Prochowych
Tom: 2
Wydawnictwo: Fabryka Słów Data Wydania: 23.10.2015
Wydanie: I
Forma: Papier
Ilość stron: 704
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: High Fantasy







Opis:
Na horyzoncie gromadzą się czarne chmury, lecz niebezpieczeństwo jest znacznie bliżej, niż mogłoby się wydawać. Kto poprowadzi natarcie?
Obrona granic przed Kezanami kończy się katastrofą. Tamas zostaje odcięty wraz z niewielkim zaledwie ułamkiem swej armii daleko poza liniami wroga, bez zaopatrzenia ani nadziei na posiłki. Ścigany przez przeważające siły nieprzyjaciela, musi poprowadzić ludzi do domu zdradzieckimi szlakami północnego Kezu, a następnie z powrotem poprzez góry. To jego jedyna szansa, aby obronić swą ojczyznę przed rozeźlonym bogiem, Kresimirem.
W Adro, inspektor Adamat chce jedynie ocalić żonę. Aby tego dokonać musi odnaleźć i zmierzyć się wcieleniem samego zła - lordem Vetasem. Przy okazji zamierza zadać Vetasowi kilka pytań na temat jego wielce tajemniczego pracodawcy, ale każda odpowiedź prowadzi nieodmiennie do nowych niewiadomych.
Generałowie Tamasa kłócą się między sobą, a zdziesiątkowane oddziały z coraz większym trudem walczą pod naporem Kezan. Kresimir chce głowy człowieka, który ośmielił się doń strzelić. Tamas i jego kamaryla zostali uznani za martwych i tak Taniel Dwa Strzały uświadamia sobie, że oto stał się ostatnią linią obrony przed nacierającymi siłami Kresimira.

Recenzja:
Drugi tom trylogii czyli w sumie 2/3 przeczytane. Jest przede mną jeszcze jedna powieść z tego Autora, więc jeszcze raz wrócę do tego świata, jaki jest wykreowany.
Trzeba było niemal godziny, by dołączyli ci, którzy szli na końcu kolumny.
Powrót do tego świata polityki, powrót tych samych głównych bohaterów, jakim jest Adamat czy Tamas. Kolejna walka dobra ze złem. Tylko pytanie, kto przetrwa?
Znieruchomiał. Ka-poel obserwowała go nieustannie.
Krwawa Kampania jest podobna do Obietnicy Krwi. Narracja jest trzecioosobowa i kilku głównych bohaterów, co sprawia, że jednak ciężko mi się czyta. Nie mowa o narracji, lecz o głównych bohaterach. Dla mnie trochę za dużo. Ja wolę, gdy jest maksymalnie dwóch głównych bohaterów, a i to ledwo znoszę, więc przy większej liczbie powoduje, iż czytać średnio mi się chce mając na uwadze jeszcze 700 stron.
Styl jest dobry. Tylko akcja znów jest w ślimaczym tempie, co powoduje, że nudzę się przy lekturze. Powoli się wszystko rozwija pomimo tego, że koniec pierwszego tomu był w punkcie kulminacyjnym. Bohaterów drugoplanowych nie ma zbyt dużo i to jest plus, bo przynajmniej czytelnik nie pogubi się podczas czytania, kto jest kim. Jest też w miarę sprawnie zarysowane to, kto jest dobry, a kto zły. Momentami zaś powieść jest troszkę przewidywalna. Jednakże myślę, że mało, która powieść nie jest choć trochę przewidywalna, jeśli czyta się dużo książek w danym gatunku.
Trochę się przemęczyłam czytając tą powieść z wyżej wymienionych powodów. Jednakże fabuła nie była, aż taka zła. Nawet ujdzie. Plan na tą trylogię, jak i tą część jest dobry. Jestem też ciekawa finału tej trylogii. Może mnie Autor zaskoczy czymś...
6/10 - może być
Tomy: Obietnica Krwi | Krwawa Kampania | Jesienna Republika

2 komentarze:

  1. Nie czytałam żadnej książki z tego cyklu, nieco nie mój klimat. ;-) Ale historia wydaje się całkiem interesująca. Pozdrawiam!
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
  2. Po samej okładce spodziewam się po niej czegoś z wojną. Lubię takie książki, jeśli są dobrze napisane, a ta wydaje mi się być taka średnia :)

    OdpowiedzUsuń