Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe.

Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz też zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na youtube.

Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016. Aktualny szablon jest od 21.01.2017.

Posty:
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* postów na miesiąc będzie nie mniej niż 5

26.11.2016

Recenzja: Tron z Żelaza









Autor: Angus Watson
Tłumacz: Maciej Pawlak
Oryginalny tytuł: Reign of Iron
Tytuł: Tron z Żelaza
Cykl: Czas Żelaza
Tom: 3
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data Wydania: 29.06.2016
Wydanie: I
Forma: Papier
Ilość stron: 736
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: High Fantasy







Opis:
Ostatni tom epickiej trylogii fantasy, która nie schodzi z ust fanów na całym świecie Legiony Cezara wyrąbały i wymordowały sobie drogę przez całą Galię, a teraz spoglądają łakomym okiem na leżącą za morzem Brytanię. W ich szeregach znajdują się zrodzeni z czarnej magii potworni legioniści. Armia Królowej Lowy musi stawić czoło nadciągającej inwazji, choć jej najlepszy dowódca nie żyje, a jej młoda druidka utraciła magiczną moc. Nad Brytami wisi widmo śmierci i niewoli, ale choć stoją w obliczu zagłady, królowa-wojowniczka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Bo każde imperium ma swój kres.

Recenzja:
Trzeci i ostatni tom trylogii Czasu Żelaza autorstwa Angusa Watsona. Trochę wymęczone czytanie, aby móc oficjalnie już zakończyć przygodę w tym wykreowanym przez tegoż pisarza, świecie.
Zdziwił się, że nikt poza Drustanem, jego starym nauczycielem, nie słyszał o tej bitwie.
Niepewna przyszłość. Bezlitosna przeszłość. Wojna i śmierć. To nie wróży nic dobrego dla każdego.
Maiduńczycy wytrzymali pierwsze starcie.
Druidzi. Fajnie, że w powieści byli tacy bohaterowie. Prócz tego cyklu, to jedynym druidem, jakiego znam, to Panoramix z Asterixa i Obelixa. Jednakże to nie zmienia faktu, że jak i w trylogii prochowych magów tak i tej jest częsta i zmiana wątku z uwagi na bohatera. Zbyt częsta i zbyt dużo, jak dla mnie, co mi się zbytnio nie podoba.
Dlaczego więc wytrwałam do końca i się męczyłam? Bo nie lubię porzucane i niedokończone historie. Dlatego też chcąc wiedzieć, jak się skończy i móc ocenić względem całości, postanowiłam mimo wszystko wytrwać do samego końca.
Jest to powieść, którą nawet dobrze się czyta. Świat posiada już inny klimat niż w poprzednich tomach, z resztą nic to nowego. Coś musi się zmienić, aby móc przedstawić ciąg dalszy historii. Ale czy nazwać tą trylogię epicką? Może prędzej powyżej przeciętnej. Owszem, fabuła jest ciekawa, ale nie wyróżnia się specjalnie. Jest też masę innych powieści tego typu.
Sama okładka tej książki czy w poprzednich tomów sugeruje, iż tutaj tematem również jest wojna. Czemu to pochylone słowo również? Bo jednocześnie z tym cyklem recenzowany został cykl Briana McCellana, a mianowicie trylogia magów prochowych, gdzie również tematem jest wojna. Nie ma nic takiego szczególnego, co by wyróżniało.
Jedyne, co mogę stwierdzić, że jest trochę lepsza od poprzedniego tomu. Fabuła troszkę ciekawsza i nie ślimaczyła się tak bardzo. Lubię tą tematykę, ale nie metodą, jaką przedstawił Angus Watson czy Brian McCellan.
6/10 - może być
Tomy: Czas Żelaza | Żelazna Wojna | Tron z Żelaza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz