Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na YouTube.

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

* Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016.
* Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Ayash.
* Szablon dostosowany do Chrome. W innych przeglądarkach może być niewielka różnica.
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
* the Shadow nie ma żadnego znaczenia. Jest to po prostu wybrane słowo, do określenia cyklu postów.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie.
* Nick Ayash nie ma żadnego znaczenia.

01.03.2017

Recenzja: Grom i szkwał










Autor: Jacek Łukawski
Tytuł: Grom i szkwał
Cykl: Kraina Martwej Ziemi
Tom: 2
Wydawnictwo: SQN
Data Wydania: 01.03.2017
Wydanie: I
Forma: Papier
Ilość stron: 400
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: High Fantasy









Opis:
W huku gromów i przy wtórze szkwału ważą się losy królestw po obu stronach Martwej Ziemi.
Arthornowi udaje się uciec z zamku opanowanego przez zdrajców, lecz najgorsze dopiero przed nim. Wkrótce znów wyruszy ku Martwicy, tym razem bez przygotowania, drużyny i wbrew własnej woli. Jednocześnie stary Garhard stara się opanować sytuację w Wondettel. To zadanie tym trudniejsze, że lord Auriss nie powiedział jeszcze ostatniego słowa – podobnie jak wysłannicy sił potężniejszych, niż przeczuwają najwięksi mędrcy. Impas, jak się wydaje, może przełamać tylko obecność księżniczki Azure, która jednak przepadła bez wieści. Co zrobi Arthorn, gdy ją odnajdzie? Czy zdoła nakłonić ją do powrotu? Ile zdecyduje się poświęcić dla królestwa?
Mroczny cień Nife pochłania bezkresne stepy, czyha na sielskie Asnal Talath, sięga podziemnych Serc Dwargów i snuje się po pokładzie latającego okrętu. Wolno podąża ku granicy, za którą śpi niespokojne Wondettel.

Recenzja:
Kolejna część przygód w Krainie Martwej Ziemi. Wiele się zmieniło od ostatniego tomu.
Guinad wziął głęboki oddech. W pewnym sensie cieszył się, że wreszcie nadeszło nieuniknione.
Głównym bohaterem jest Arthorn, ale też nie brak i innych bohaterów, którzy grają pierwsze skrzypce.
Czcigodny w skupieniu ostrzył miecz. Monotonnie przeciągał osełką po klindze, wsłuchując się w jej dźwięk.
Widać różnicę między poprzednim tomem a tym. Znaczy poprawa na lepsze. Bohaterowie już nie są tacy mało wyraziści. Miejsca też lepiej zarysowane. Kraina Martwej Ziemi staje się coraz bardziej ciekawsza i intrygująca. Akcja zaczyna nabierać tempa. Zawsze coś się działo.
Dobrze, że Autor wykorzystał uwagi, które zostały wytknięte w pierwszym tomie i nie powielił już w tym, jak na przykład słabo wykreowani bohaterowie. Styl już się wyrabia na wyższy poziom niż przeciętny. Jeszcze trochę i będzie jeszcze lepiej. Przypuszczam, że jeszcze nie raz będzie można usłyszeć o Autorze.
Grom i szkwał to dobra pozycja, którą przyjemnie się czytało. Przyznam, że to jedna z lepszych kontynuacji, jakie przystało mi przeczytać, więc jeśli komuś spodobał się tom pierwszy, to i zapewne ten się spodoba.
9/10 - Genialne

Tomy: Krew i Stal | Grom i Szkwał |
Za książkę dziękuję wydawnictwu SQN.

1 komentarz:

  1. Oooo świetna sprawa, że autor poprawił historię, styl pisania i wgl <3 Zwykle nad kolejnymi częściami serii ciąży "klątwa drugiego tomu" - świetnie, że tu nie ma czegoś takiego :D
    Pozdrawiam!
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń