Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016

W związku z tym, że chcę wprowadzić cykl luźny postów sobotnie muzykowanie, które będą publikowane raz w miesiącu jako the Shadow. W the Shadow będzie muzyka nawiązująca do danego słowa, gatunku czy zdania w zależności od tematu.

Aktualny szablon od 21.01.2017.

Zapraszam na fanpage oraz na instagram

18.03.2017

Recenzja: Assassin's Creed Pojednanie









Autor: Oliver Bowden
Tłumacz: Przemysław Bieliński
Tytuł: Assassin's Creed: Pojednanie
Oryginalny Tytuł: Assassin's Creed: Unity
Cykl: Assassin's Creed
Tom: 7
Wydawnictwo: Insignis
Data Wydania: 03.12.2014
Wydanie: I
Forma: Papier
Ilość stron: 480
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: Low Fantasy







Opis:
Assassin’s Creed: Pojednanie to siódma część niezwykle popularnego cyklu powieści Olivera Bowdena z uniwersum gry Assassin’s Creed.
Rok 1789: nad wspaniałym Paryżem wschodzi świt Rewolucji Francuskiej. Bruk ulic spływa krwią, lud powstaje przeciwko uciskowi arystokracji. Ale rewolucyjna sprawiedliwość ma wysoką cenę…
W czasach największej przepaści między bogatymi i biednymi, kiedy kraj rozdzierają wewnętrzne napięcia, młody mężczyzna i młoda kobieta walczą, by pomścić wszystko, co stracili.
Arno i Élise zostają wkrótce wciągnięci w odwieczną wojnę Asasynów z Templariuszami – w świat pełen niebezpieczeństw straszniejszych, niż mogli sobie wyobrazić.

Recenzja:
Kolejna odsłona książki na podstawie gry napisaną przez Olivera Bowdena.
Miała rację. Starła. Na krótko.
Choć główne skrzypce w grze Assassin's Creed: Unity ma Arno, tak w powieści ma Élise. Arno ma tylko początek dla siebie.
Nawiedzał mnie kiedyś pewien sen. Tyle że to nie był sen, bo nie spałam.
Autor zastosował jeden element, który pojawił się w powieści Assassin's Creed: Porzuceni. Książka ta napisana jest w formie diariusza czyli w formie takiego pamiętnika, gdzie akcja dzieje się w chronologiczny sposób.
Nawet dobrze się czytało, ale polotów znów nie było. Takie to luźna powieść, aby oderwać się. Nie trzeba się skupiać, aby zrozumieć, o co chodziło. Tyle książek już wyszło z pod pióra Olivera Bowdena, że niestety, ale wiadomo, jak się wszystko to potoczy oraz skończy.
Tak, jak w poprzednich tomach, książka ta nie wyróżnia się za bardzo i jest dobra dla tych, którzy szukają bardziej odprężenia i rozluźnienia.
5/10 - przeciętne
Tomy: Assassin's Creed: Renesans | Assassin's Creed: Bractwo
Assassin's Creed: Tajemna Krucjata | Assassin's Creed: Objawienia
Assassin's Creed: Porzuceni | Assassin's Creed: Czarna Bandera
Assassin's Creed: Pojednanie | Assassin's Creed: Podziemie


P.S. Dobrze, że w przypadku książek jest wyobraźnia, bo nie ma miejsca na bugi, jakie mogą przytrafić się podczas tworzenia gry.
Po lewej Arno Dorian z gry Assassin's Creed: Unity. Piękny bug, prawda? Żeby wykryto to w fazie tworzenia, to nic. Gorzej, gdy gra ujrzy światło dzienne, jak w przypadku Unity.

3 komentarze:

  1. Szkoda, że brak czegoś, co by wyróżniło książkę, ale w sumie przy 7 tomie, to już pewnie trudno czytelnika zaskoczyć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. W szczególności, jeśli temat jest cały czas ten sam tylko inna perspektywa.

      Usuń
  2. Mam w planach książkę już od jakiegoś czasu, jednak póki co wciągnęła mnie gra :D

    OdpowiedzUsuń