Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe.

Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz też zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na youtube.

Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016. Aktualny szablon jest od 21.01.2017.

Posty:
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie
* postów na miesiąc będzie nie mniej niż 5

28.03.2017

Recenzja: Assassin's Creed Brotherhood









Tytuł: Assassin's Creed: Brotherhood
Wydawca: Ubisoft
Producent: Ubisoft Studios
Platformy: PC|XBOX360|PS3
Data wydania: 2010
Gatunek: Gry akcji - TPP
Tryb: Single Player








Opis:
Ezio przybywa do Rzymu chcąc zabić nie tylko Rodriga, którego nie zabił w poprzedniej odsłonie gry, tak zabić również jego bezwzględnego syna, Cesare.

Recenzja:
Brak Florencji, brak Wenecji, lecz za to Rzym. Dość obszerny teren.
Plusy + rozbudowa Rzymu
+ rekrutacja Asasynów
+ walka
+ muzyka
+ broń
Minusy - temat Borgii




Gra ta nie jest już tak długa, jak poprzednia tylko temat Borgii już mnie trochę zaczął nudzić. Z drugiej strony nie dziwię się też, bo poprzednia część kończy się w 1499, a Ubi chciało, aby Rodrigo umarł w tym samym roku, w którym umarł naprawdę. Owszem, w innych okolicznościach, ale żeby rok się zgadzał. To jest akurat podstawa tych historycznych postaci, że umierają w tym samym roku i miejscu, w którym umarli naprawdę.
Pojawia się większość znanych bohaterów z poprzedniej części, jak na przykład Leonardo da Vinci albo Bartolomeo D'Alviano lub La Volpe. Fajnie jest spotkać starych przyjaciół. Dodana też jest nowa broń - kusza. Nigdy wcześniej nie pojawił się ten sprzęt, a jedynie w trailerze do pierwszej części.
Tym razem postanowili trochę urozmaicić tą grę pod względem dubbingów czy napisów, bo można wybierać między na przykład angielskim, hiszpańskim czy włoskim. Dowolność. Można też rozbudowywać Rzym oraz wykonywać zadania specjalne dla sklepów. Jest to nawet udana kontynuacja przygód Ezia.
7/10 - przyjemne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz