Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na YouTube.

* Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016.
* Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Ayash.
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
*the Shadow nie ma żadnego znaczenia. Jest to po prostu wybrane słowo, do określenia cyklu postów.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie.
* Nick Ayash nie ma żadnego znaczenia.

20.04.2017

Recenzja: Ostatnia Więź









Autor: Brian Staveley
Tłumacz: Jerzy Poderski
Tytuł: Ostatnia Więź
Oryginalny Tytuł: The Last Mortal Bond
Cykl: Kroniki Nieciosanego Tronu
Tom: 3
Wydawnictwo: Rebis
Data Wydania: 21.03.2017
Wydanie: I
Forma: Papier
Ilość stron: 960
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: High Fantasy







Opis:
Trzeci i ostatni tom KRONIKI NIECIOSANEGO TRONU, niesamowitej epickiej fantasy łączącej tempo działań elitarnej jednostki do zadań specjalnych ze szczyptą ducha zen.
Starożytni Csestriimowie powracają, aby dokończyć dzieła unicestwienia ludzkości. Armie maszerują na stolicę. Krwiopijcy, samotne istoty czerpiące swoje niezwykłe moce ze świata natury, angażują się u boku każdej z walczących stron, aby wpłynąć na wynik wojny. Kapryśni bogowie zaś pod ludzką postacią przemierzają ziemię w sobie tylko wiadomych celach.
W środku tego całego zamieszania trójka cesarskiego rodzeństwa – Valyn, Adare i Kaden – zaczyna rozumieć, że nawet jeśli zdołają przeżyć katastrofę swojego świata, to niekoniecznie uda im się pogodzić trzy własne - sprzeczne wizje przyszłości.

Recenzja:
Ostatni tom Kronik Nieciosanego Tomu Briana Staveley'a. Po debiutanckim Mieczu Cesarza, w którym wszystko się zaczęło, teraz przyszedł czas na koniec i finał serii.
Gdy opuścił w końcu świetlistą pustkę Włóczni i zszedł na poziom ludzkich pięter, nie marzyło niczym więcej niż o zamknięciu się w gabinecie , odstawieniu na bok wszystkich emocji i pogrążeniu się w vaniate
Kolejne losy trójki rodzeństwa, którzy próbują ocalić się, ale czy uda im się nie tylko to osiągnąć, tego sami nie wiedzą.
Łucznicy nie opuścili łuków, ale tym razem zawahali, wyraźnie przejęci tym, co zobaczyli przed chwilą.
Nie mogłam doczekać się finału tej trylogii. Intrygowało mnie, choć powoli przypuszczałam, jak może się skończyć. I przyznam, że jest to najgrubsze tomisko ze wszystkich trzech tomów.
W powieści tej zamykają się też inne wątki z poprzednich dwóch tomów. Akcja momentami się trochę wlecze, ale cóż, objętość mówi sama za siebie. Świat ten już miał inny klimat, który zaś był w tomie pierwszym, bo i bohaterowie się zmienili.
W sumie to ja się nie dziwię, że ten cykl zyskał rozgłos, bo historia, może jakich wiele, ale dobrze przemyślana oraz chronologiczna, ale też dobrze się czytało. Z resztą to nie tylko te powody zdecydowały, że debiut udany. Można dodać też na przykład dobrze wykreowanych bohaterów.
Na koniec mogę wspomnieć, że Kroniki Nieciosanego Tronu to jeden z lepszych cyklów, jakie mogłam przeczytać. Widać, że Autor napracował się nie tylko nad tą częścią, ale i nad poprzednimi. Więc jeśli ktoś lubi high fantasy, może śmiało przeczytać tą serię.
7/10 - przyjemne
Tomy: Miecze Cesarza | Boski Ogień | Ostatnia Więź

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz