Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe. Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na YouTube.

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

* Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016.
* Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Ayash.
* Szablon dostosowany do Chrome. W innych przeglądarkach może być niewielka różnica.
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
* the Shadow nie ma żadnego znaczenia. Jest to po prostu wybrane słowo, do określenia cyklu postów.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie.
* Nick Ayash nie ma żadnego znaczenia.

23.06.2017

Recenzja: Bliźnięta z Lodu










Autor: S.K. Tremayne
Oryginalny Tytuł: The Ice Twins
Tytuł: Bliźnięta z Lodu
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data Wydania: 26.08.2015
Wydanie: I
Forma: Papier
Ilość stron: 336
Gatunek: Thriller
Podgatunek: Thriller psychologiczny










Opis:
Rok po tym, jak w wypadku ginie jedna z bliźniaczek jednojajowych, Lydia, Angus i Sarah Moorcroft przeprowadzają się na maleńką szkocką wysepkę, którą Angus odziedziczył po babci. Liczą na to, że będą mogli tam podnieść się z traumy. Jednak gdy ich żyjąca córka, Kirstie, twierdzi, że pomylili jej tożsamość – i że w rzeczywistości jest Lydią – koszmar powraca. Zbliża się zima i Angus jest zmuszony opuścić wyspę, by podjąć pracę. Sarah czuje się odizolowana, a Kirstie (a może to Lydia) staje się coraz bardziej niespokojna. Gdy potężny sztorm odcina od świata Sarę i jej córeczkę, zmuszone są stawić czoła temu, co naprawdę wydarzyło się tamtego feralnego dnia.

Recenzja:
Dawno nie czytałam jakiegoś dobrego thrillera, więc postanowiłam przy najbliższej wizycie w miejscowej bibliotece, poszukać książki z tego gatunku. I szukając wśród sterty pozycji, tak trafiłam na Bliźnięta z Lodu S.K. Tremayne.
Czasem wszystko jest zupełnie inne niż sobie wyobrażamy a czasem to, co uważaliśmy za rzeczywistość w ogóle nie istnieje.
Historia ukazująca to, jak osoby poszczególne radzą sobie po stracie najbliższej. W rok po śmierci jednej z bliźniaczek, z dnia na dzień druga twierdzi, że to ona nosi imię siostry, która zmarła, a ta zaś, która nie żyje nosi jej imię. Taki stan trwał dość długo, ale czy okazał się być prawdą i jak długo, tego zdradzić już nie zdradzę. Ani tego, jak się kończy.
Nie tyle moja własna śmierć jest nie do zniesienia, ile śmierć najbliższych. Bo ich kocham. I część mnie umiera razem z nimi. Dlatego można by powiedzieć, że wszelka miłość jest formą samobójstwa.
Biorąc tą książkę, oczekiwałam, że mnie porwie i oderwie się od tej otoczki fantasy. Lubię ten klimat, który ma fantasy, ale czasem potrzebuję też czegoś innego. Czytając też opis, spodziewałam się, że będzie mocna.
Bohaterów, czytelnik poznaje w momencie, kiedy rodzina zamierza przeprowadzić się w inne miejsce. Oczywiście z początku regulacje prawne itd, ale gdy już po wszystkim i się wprowadzają, tam akcja zaczyna przybierać tempa. Każdy, którego S.K. Tremayne wykreował, odgrywa mniejszą bądź dużą rolę w tym, jak zakończy się ta powieść, w zależności od pozycji i stosunków łączących z rodziną. Miejsce akcji było, jak dla mnie, urokliwe. Do momentu zakończenia, rzecz jasna, ale było.
Ogólnie w miarę dobry styl, fajnie się czytało. Nie jest to jakieś wybitna pozycja, ale dobra. Miałam przypuszczenia, jak się może skończyć tzn. która z tych bliźniaczek żyje, ale do końca nie byłam też tego pewna. Niektóre momenty mnie irytowały, na przykład to, w jaki sposób zwracali się rodzice do córki. Nie jakoś obraźliwie czy coś tylko tym sposobem, który stosowali odkąd się urodziły, aby mówić do konkretnej, a nie do obu.
Podsumowując nie stwierdzę, że to była mega mocna powieść, ale na swój sposób urokliwa i mocna. Dająca się we znaki i można powiedzieć wow, niezła powieść, a nazajutrz wziąć kolejną do czytania. Jest to jedna nie z lepszych, a dobrych książek, które miałam możliwość przeczytać.
7/10 - przyjemne

2 komentarze:

  1. Po takiej recenzji mam wielką ochotę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już kiedyś o tej książce i być może w końcu podczas wakacji ją przeczytam.
    Pozdrawiam i obserwuję.
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń