Aloha, przybyszu. Jesteś właśnie na sekretnym tropie, gdzie znajdziesz recenzje, wywiady czy tematy około książkowe.

Jeśli chcesz, zostań na dłużej, będzie miło. Możesz też zaobserwować blog, polubić fanpage oraz subskrybować kanał na youtube.

Sekretny Trop istnieje od 01.08.2016. Aktualny szablon jest od 21.01.2017 wykonany przez Risha.

Posty:
* the Shadow będzie pojawiać się w każdą pierwszą sobotę miesiąca.
* recenzje, wywiady czy inne posty będą publikowane nieregularnie

09.07.2017

Recenzja: Grimm City. Bestie!









Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Grimm City. Bestie
Cykl: Grimm City
Tom: 2
Wydawnictwo: SQN
Data Wydania: 10.05.2017
Wydanie: I
Forma: Papier
Ilość stron: 360
Gatunek: Fantasy
Podgatunek: Criminal Fantasy









Opis:
Czasami jedynym wyjściem jest opowieść…
Nagła śmierć głowy jednej z rodzin mafijnych oznacza zerwanie paktu. Grimm City grozi wojna totalna. W obliczu tych wydarzeń i bodaj najważniejszego procesu sądowego w historii miasta nawet pojmanie krążącego po ulicach psychopaty zwanego Drwalem wydaje się kwestią drugorzędną. Pech chce, że to właśnie ta sprawa przypada inspektorowi Evansowi… i że przyjdzie mu ją dzielić z samozwańczym stróżem prawa z ubogich dzielnic po drugiej stronie mostu – Emethem Braddockiem, byłym bokserem, Bestią.
Druga wizyta w Grimm City to wciąż smoliście czarny kryminał, tym razem doprawiony elementami sądowego dramatu, gdzie zło osiada na człowieku wbrew jego woli, niczym tłuste krople deszczu. Nade wszystko jednak to opowieść o mieście innym niż wszystkie. A może takim samym

Recenzja:
I już drugi tom Grimm City, miasta, w którym nie jest kolorowo. Kolejny raz Ćwiek postanowił opisać kolejną historię, która toczy się w tym ponurym mieście.
Oleander westchnął. O tej grze i jej regułach już słyszał od innych przedsiębiorców mających styczność z tą mniej dosłownie brudną stroną miasta.
Znów dzieją się złe rzeczy w i tak już ponurym mieście, jakim jest Grimm City. Ginie najważniejsza osoba w rodzinie mafijnej. Nie jest też tak łatwo być stróżem prawa w takim miejscu...
Następnego dnia Emeth wstał koło dziesiątej. Jak przez mgłę pamiętał zapewnienia Bekki przed jej wyjściem z domu, że będzie na siebie uważać i na pewno zjawi się przed zmrokiem. Tak się umówili.
Sam tytuł pierwszego tomu Grimm City. Wilk! jakoby sugerował, ale pewności nie miałam, że będzie kontynuacja. Gdy dowiedziałam się, że Grimm City. Bestie zawita na półkach w księgarniach, to postanowiłam sięgnąć i po tą część. Skoro już zaczęłam czytać o Grimm City, to doczytam do końca, w szczególności, iż nie jest to jakaś zła seria.
Czy można czytać bez znajomości pierwszej części? Można, gdyż iż ponieważ obie powieści nie stanowią jednej historii, lecz mają wspólne miejsce akcji. Wiadomo, Grimm City. Wilk! to wstęp do tego miejsca, ale i tak w Grimm City. Bestie było to równie dobrze zarysowane. Porównując obie tomy, drugi był bardziej mroczniejszy od pierwszego. Bohaterowie nie byli jacyś płytcy czy niespójni. Tyle, że co chwila zmieniała się narracja bohatera i co jakiś czas było z punktu innej postaci.
Dlaczego wpisałam podgatunek criminal fantasy? Z tej uwagi, że Jakub Ćwiek pomieszał dwa gatunki: fantasy i kryminał. Co króluje, zapytacie. Otóż króluje tu przede wszystkim fantasy, stąd też jest imaginato SQN na okładce, bo to oznaka wydawnictwa, że dana pozycja to fantasy. Postanowiłam wiec utworzyć podgatunek, jakim jest criminal fantasy, bo nie ma opcji, aby tego też nie uwzględnić. Sam opis sugeruje, że też jest kryminał. Może z czasem się to bardziej rozpowszechni ten nowy podgatunek, jak z czasem paranormal fantasy czyli wilkołaki, upadłe anioły czy wampiry. W każdym na razie jest to w fazie początkowym i czas pokaże, co z tego wyniknie.
Wracając do tematu
Podsumowując podobała mi się ta część, jak i poprzednia. Pozycja ta rządziła się swoimi prawami. No i ogólnie to cykl taki, że jednemu się spodoba, drugiemu zaś niezbyt. Jeśli ktoś ma zamiar przeczytać, niech czyta śmiało.
7/10 - przyjemne
Tomy: Grimm City. Wilk! | Grimm City. Bestie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz